piątek, 7 czerwca 2013

07.06.2013

Ledwo się wyrobiłem, musiałem samochodem jechać do pracy... Rano zimno, potem zrobił się taki upał, że szok. Po dwóch lekcjach, porobiłem jeszcze moim fotki i pojechałem na Powiśle po grupę dzieciaków z Działdowa. Sympatyczna grupka drugoklasistów - półtorej godzinki przyjemnego spaceru i tyle. Zajęcia dodatkowe, kwiatki dla Gosi na urodziny, siatkarze przegrali z Brazylią, piłkarze z Mołdawią zremisowali... Lipa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz