poniedziałek, 22 lutego 2016

22.02.2016

Młodzież nasza została w domu, bo kaszle - miała rano przyjechać mama, ale... spóźniła się o godzinę. Ups, pierwszej lekcji zatem nie miałem, dojechałem dopiero na drugą, bo wypadek na Grota - normalka. Po lekcjach wróciłem do domu i tyle. Ciężko z tą kasą za koordynację :( Skumałem się za to z typem od kaset, chciał ode mnie wyciągnąć kolekcję taśm, ale bez jaj, są warte kilkaset złotych, a on chciał w prezencie :P

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz