środa, 26 listopada 2014

26.11.2014

Pojechałem do pracy lekko później - zamiast lekcji, próbny egzamin szóstoklasisty. Siedziałem z Arturem, ja musiałem wszystko poprowadzić, bo on pierwszy raz to widział. Dwie godziny na pol-mat, potem dyżur na korytarzu i kolejna godzina z angielskim. Przy tym mam sprawdzić angielski swoim dwóm klasom oraz zamknięte w swojej klasie. Mam więc do sprawdzenia ok. 80 testów, świetnie, dziękuję. Po pracy wysłałem płytę z allegro, skoczyłem do wulkanizatora i choć odebrałem go tuż przed samym Krzysiem, okazało się, że to drobiazg i puścił wentyl. Rzeźbię papierki z fotokoła.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz