* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
środa, 5 listopada 2014
05.11.2014
Co za zabiegany dzień! Dobrze, że zaczynałem godzinę później, choć jak wychodziłem z domu, dziewczyny spały - wstały po 8:30, kurde. Dwie lekcje śmignęły, zrobiłem kilka papierków, podjechałem do muzeum Powstania, do Instytutu Starzyńskiego ze zdjęciami, zatankowałem, zrobiłem zakupy, oblazłem resztę Śródmieścia Południowego z aparatem i Marszałkowskiej, zjadłem obiad w gruzińskiej knajpie, odebrałem paczkę z płytami, kupiłem Antkowi książkę i dobrnąłem na dzień otwarty, który skończył się dopiero 19:30. Ale dziś nie muszę nic pisać, wydziwiać, robić, więc popełniłem relaks przy piwku. Super.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz