* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
niedziela, 23 listopada 2014
23.11.2014
Co za przejebana noc... Nie wiem ile spałem, ale Kajka wyła, marudziła, wierciła się przez całą noc, a wstała przed 7. Do tego rozbolał mnie kark od tej poduszki. Wstałem połamany, potem mi jeszcze młoda doprawiła z dyńki, mało nie padłem. No dobra, padłem. Ruszyliśmy prawie godzinę później, niż powinniśmy, choć piękne słoneczko świeciło, to ruch był trochę większy i dojechaliśmy już po ciemku. Mam nadzieję, że jutro choć trochę pośpię...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz