piątek, 7 listopada 2014

07.11.2014

Gosia pojechała do lekarza, więc całe przedpołudnie spędziliśmy razem z Kajką, super się bawiąc. Potem praca - gdzie na szczęście nie miałem zapowiedzianego zastępstwa, bo znowu były zawody... Tolka załatwiła sprawę, zrobiłem poruszającą (mam nadzieję) godzinę wychowawczą i po szybkim obiedzie zrobiłem szybkie zajęcia. Minęło szybciutko. Jeszcze zafarbowałem żonie włos, no pięknie. Długi weekend!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz