niedziela, 9 listopada 2014

09.11.2014

Mieliśmy jechać i sprawdzić pradziadków na Bródnowskim, ale mama się źle czuła i zamiast tego skoczyliśmy do ciotki Danki, zobaczyć, co z nią. Posiedzieliśmy w szpitalu z godzinkę, Kajka oczywiście robi furorę... Mieliśmy jeszcze iść na spacer, ale Gosia się czuje zaziębiona i jej zimno, więc siedzimy w chałupie cały czas. Dostałem wersję ostateczną przewodnika, piszę następny, idzie jakoś.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz