poniedziałek, 17 listopada 2014

17.11.2014

Oj praca, praca - zrobiłem dziś tylko dwie lekcje, bo na pozostałych był konkurs, który de facto skończył się po 20 minutach i byłem wolny :) Poszedłem wcześniej do Asi i byłem w domu przed czasem. Gosia przyjęła nowego ucznia, a my z Kajką szaleliśmy. Tyle, że kiedy młoda szła spać o 21, okazało się, że to za trudne, nie chciała się położyć, a jak już, to domagała się obecności nas obojga, dzięki czemu straciłem bezproduktywnie godzinę czasu, bo miałem tylko siedzieć na łóżku i tyle. Meh.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz