* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
środa, 22 października 2014
22.10.2014
Rano jest tak ciemno, że szok... Kajka przyszła już koło północy i do rana zaliczyła dziesiątki pozycji. W pracy jakieś zastępstwa za babcię Agnieszkę, wyszedłem wreszcie w pół do pierwszej. Kupiłem wędlinę, przyszedłem na obiad i po obiedzie wybyłem. Zawiozłem papiery na Mokotowską, odebrałem pakę z poczty, kupiłem kurier i zamiast jechać na zakupy, okazało się, że Krzyś musi przyjść wcześniej i zamienia się z Majką. Cholera, rzuciłem wszystko i zacząłem przebijać się przez centrum z powrotem. Kajka bez drzemki poszła spać w miarę szybko.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz