* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
piątek, 3 października 2014
03.10.2014
Wstaliśmy koło 8 i zastanawialiśmy się, czy zdążymy na pobranie krwi. Zdążyliśmy, mimo korka pod ratuszem. Pobranie przeszło gładko, zadziwiające. W pracy jakoś lekcje zmęczyłem, zjadłem obiad niechcący z Jolą i Moniką i poszedłem do chłopaków. Po zajęciach Słodowiec, bo musiałem odebrać mleko, sklep i do domu. Wczorajsze echa w pracy są mało przyjemne, bo uroczystość się średnio udała z powodu braku zaangażowania niektórych osób. Spotkaliśmy się jeszcze z Maćkiem, mamy ofertę zimowiska i zaczyna się zaraz nabór.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz