czwartek, 2 października 2014

02.10.2014

Po dwóch lekcjach wyruszyliśmy na patrol - ostatni dzień powstania. Miał ze mną iść Piotr, ale go nie było, sory. Poszliśmy do Parku Żeromskiego i dzieciaki przesondowały 262 osoby, ledwo zdążyliśmy pod Żywiciela. Piękna pogoda, dzieciaki zajarane, tylko nikt nie ma pojęcia o co kaman. Pracę niechcący skończyłem o 12:30, podjechałem na obiad i wróciłem do chałupy. Gosia ma atak zatok, więc zabrałem Kajkę na spacer do lasu i było super. Legia-Trabzonspor 1:0.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz