środa, 15 października 2014

15.10.2014

Po szybkich lekcjach wydrukowałem materiały i przyjechałem do domu, bo Gosia miała iść na zdjęcie szczęki w związku z tymi ósemkami. Wziąłem Kajkę i poszliśmy na cudowny spacer do lasu. Wróciliśmy 13:15 i zaraz za nami weszła Gosia. Szybki obiad i przyszła mama, Kajka poszła szybko spać - las ją musiał wymęczyć... Potem skoczyłem do centrum, po zakupy do kerfjura i jeszcze odbębniłem zajęcia z Krzysiem.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz