* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
środa, 8 października 2014
08.10.2014
Kajka mnie budziła nad ranem, nie wyspałem się koszmarnie. Studentka coraz lepiej daje sobie radę, więc mogę pozałatwiać tysiąc innych rzeczy przy okazji. Zgadałem się z Robertem i robimy razem zimowisko, fajnie. po lekcjach zrobiłem zdjęcia do dwóch spacerów, zlazłem się potwornie, zjadłem obiad w meksykańskiej knajpie - średni był. Odebrałem książki dla Kosmy, skoczyłem na Wrzeciono pstryknąć fotki i wróciłem na zebranie. Poszło w miarę szybko, w domu byłem 19:15 z koszmarnym bólem głowy. Aua.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz