piątek, 31 maja 2013

31.05.2013

Mała była na tyle płaczliwa w nocy, że kompletnie się nie wyspałem. Tym gorzej, że od razu do roboty! Najpierw pojechaliśmy zmienić wreszcie opony na letnie, a potem montowaliśmy szopę z teściem - popełniliśmy całą ścianę! Sukces!Potem jeszcze przyjechali ciocia Mirka z wujkiem Kazikiem, obejrzeć małą i Anielka wyprawiła imieniny. Padam z nóg.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz