czwartek, 2 maja 2013

02.05.2013

Kolejny dzień urlopowania małej - znowu ledwo się zwlekliśmy z łóżka. Zabraliśmy ją ok. 9, jeszcze z panią dyrektor porozmawialiśmy i wróciliśmy do domu. Trochę ogarnąłem i pojechałem robić zdjęcia do przewodnika. W tym czasie pogoda się zepsuła, trafiłem na imprezy i parady, dmuchane place zabaw, wozy transmisyjne - wszystko, co mogło przeszkadzać w foceniu. Jak wróciłem do domu, Kaja próbowała zjeść\usnąć\pobawić się\cokolwiek innego. Zjedliśmy więc obiad i poszliśmy na spacer, spotykając się po drodze z Renatą :) Leje pół dnia, słaba ta majówka...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz