piątek, 10 maja 2013

10.05.2013

Mała obudziła się (i nas) o piątej, a ja poszedłem spać po 12, bo ją jeszcze karmiłem. Chyba jestem niewyspany... Lekcje, potem powrót, potem zajęcia dodatkowe i wizyta u pani profesor - bardzo przyjemna i miła - niewiele wniosła, ale nas uspokoiła, że z alergii mała wyjdzie. Tylko, że teraz się drapie i nie bardzo śpi... A Kaję widziała dziś Zuzia i Krzyś :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz