sobota, 11 maja 2013

11.05.2013

Pobudki o 6 rano mnie chyba rozwalają. I tak cud, że mała śpi całą noc, ale szósta w weekend to zbyt wcześnie! Zdolny byłem zebrać się z wyrka dopiero ok. 9. Pojechaliśmy na Mokotów, Gosia się masowała, ja spacerowałem z małą i było cudownie. Na koniec jeszcze trzeba było pójść do sklepu, ale to już małe piwo. Pogoda kiepska, to Kaja marudziła, ale spać poszła szybko - może to po tej kąpieli w glutach siemienia lnianego?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz