wtorek, 7 maja 2013

07.05.2013

Ale! Rano ruszyliśmy i zabraliśmy małą do domu. Już na zawsze. Zostawiłem dziewczyny w domu i pojechałem do pracy - na galowo, bo świętowaliśmy 3 maja... Ja dwa razy... Potem powrót, spacer ponad 2 godziny i kąpiel, te sprawy. Ciekawe co z nocą - da pospać, czy nie...?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz