niedziela, 5 maja 2013

05.05.2013

Pojechaliśmy po Kaję sporo po 9... Przyjechała mama i w sumie spędziliśmy cały dzień razem. Sam spacer zabrał ze 3 godziny. Potem ostatnia odwózka i skończyło się urlopowanie - teraz trzeba czekać dwa tygodnie na rozprawę...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz