poniedziałek, 30 września 2013

30.09.2013

Lekcje, lekcje i po lekcjach. Potem pojechałem na Muranów po piwa i myślałem, że może jeszcze da się wejść za darmo do muzeum Historii Żydów, ale już nie. Więc wróciłem do domu - cisza. Mówię - nieźle. Ale było odwrotnie, Kaja kiedy zobaczyła babcię zaczęła się tak drzeć, że Gosia odwołała zajęcia. Wieczorem zrobiłem sobie ucztę z serkiem, pomidorami suszonymi i piwkiem - coś wspaniałego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz