piątek, 20 września 2013

20.09.2013

Studentka mi się spóźniła 3 lekcje - myślałem, że po wczorajszym się załamała, ale to podobno tylko inwentaryzacja u niej w pracy do 4 rano... Ok. Zrobiłem wszystko, wróciłem do chałupy i pojechaliśmy do Jonkowa, dokąd dobrnęliśmy dopiero po 19, bo Gosia się wybierała. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz