niedziela, 22 września 2013

22.09.2013

Mała tak się w nocy darła, że spać się nie dało - dobrze, że teściowa się o 7 zlitowała i ją wzięła, to mogłem spać do 9. Wyjechaliśmy wreszcie po 15, mimo, że miało być szybciej, ale udało się śmignąć szybciutko, bo mała obudziła się dopiero w Łomiankach. Potem sklep, kąpiel, skanowanie i wysyłanie obrazków do Irlandii... Kajka drze się co chwila, bo zęby idą - słabo widzę noc...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz