niedziela, 29 września 2013

29.09.2013

Z imprezy wróciłem po pierwszej, na szczęście mała dała pospać prawie do 8. Do Emilki i Szymona oczywiście się spóźniliśmy, ale nie szkodzi. Poszliśmy na krótki spacer, posiedzieliśmy chwilę - dziewczynki się pobawiły - choć Kajka uciekała przed napastliwą Idą :) Potem jeszcze spacer pod ratusz po więcej regionalnego serka z czochnem i już. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz