* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
sobota, 7 września 2013
07.09.2013
Wstałem o 6, posiedziałem z małą godzinkę sam, dołączyła do nas Gosia i kiedy należało udać się na drzemkę, też poszedłem. Pół godziny, kurde. Małą tak marudziła, ciągle na ręce i tul mnie i noś - z tym, że latała głównie za mną. I ciągle ryczała, ciężko ją było dziś znieść. Gosia narobiła paniki, bo 'wróbel' jest na korytarzu i na pewno ją zamorduje, a ona musi wziąć coś stamtąd!!! Okazało się, że to żaden wróbel, tylko pełzacz ogrodowy, co się zaplątał... Otworzyłem mu okno i wyleciał. Poszliśmy na spacer, na lody i mała poszła spać - wreszcie...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz