środa, 4 września 2013

04.09.2013

Znowu się zrobiło ciepło. Mała wstała razem ze mną, więc w miarę spoko. Lekcje jakoś przeszły, w okienku poleciałem do Akademii i do domu dojechałem o 15. Potem spacer po sklepach i... miał być spokojny wieczór, ale mała się wściekła i poszła spać dopiero przemocą koło 21. Zrobiła taką histerię, że nie wiadomo było, co z nią zrobić.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz