* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
sobota, 22 grudnia 2012
22.12.2012
Co za dzień! Rano, dobrze, że się w miarę wyspałem, choć Gosia wstała o 6, żeby przygotowywać obiad i ciasta na wigilię... Odkurzyłem, pozmywałem, ustawiłem stół, pozmywałem, wyrzuciłem śmieci, pozmywałem, umyłem podłogi, pozmywałem (skąd tyle naczyń u diabła?)... Punktualnie przyszła moja mama z ciocią i wujkiem, a Artury naturalnie spóźnili się godzinkę :) No, ale obiad chyba był udany i przyjemnie było się spotkać w kręgu rodzinnym. Jutro Jonkowo...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz