niedziela, 16 grudnia 2012

16.12.2012

Miałem dziś bimbać i się nie ruszać... Pogoda marna, popisałbym przewodnik, posłuchał muzyki a tu? Żona mnie wywlekła do kościoła... Cholera jasna, 75 minut - jak na tureckim kazaniu... Jak ja nie znoszę chodzić do kościoła. Za to na obiad Gosia wymyśliła cymesik - pyszne danie :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz