poniedziałek, 3 grudnia 2012

03.12.2012

Wstaję rano, a tu... śnieg leży! W końcu grudzień, nie? Najpierw myślałem, że Gosia zaspała, bo ja się przebudziłem po wpół do ósmej, a nie słyszałem żadnego poruszenia! Ale okazało się, że dawno wyszła... Pierwszy raz nic nie słyszałem, głuchy się robię, czy co? Szkoła, jak zwykle w poniedziałki, luzik, potem zajęcia i dom. Przy okazji załatwiam mnóstwo rzeczy ciekawych :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz