środa, 30 września 2015

30.09.2015

Znowu za wczesna pobudka - mama przyszła o 6:45. Młoda przespała noc w swoim pokoju, co za spokój. W pracy bieg: dwa zastępstwa, szał przed biegiem - nie wiadomo, po co, za dużo tego wszystkiego. Po lekcjach poszedłem na obiad i do Asi, ale ta zapomniała... Super. Poszedłem więc na spacer, spotkałem Kowala i pogadałem i trafiłem do Iwo. Ufff... A jutro jeszcze gorzej, myślałem, że mam spokój, ale tu przecież jeszcze trzeba zrobić papiery na wolontariat i zagadkę szyfrowaną.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz