sobota, 5 września 2015

05.09.2015

Prawie zupełnie się wyspałem, hurra! Kajka prawie wyzdrowiała, ale przetrzymaliśmy ją jeszcze trochę. Rano pojechałem po zakupy i zrobiłem dobry obiad, a po obiedzie ruszyliśmy na spacer: obiecałem pociągi, to były. Skoczyliśmy na Zachodni i stamtąd pojechaliśmy na Powiśle. Przeszliśmy sobie spacerkiem aż do Gdańskiego, gdzie wsiedliśmy w tramwaj do domu. Tymczasem... Mamy ten projekt! Dali Erasmusa! Tego mniej atrakcyjnego wprawdzie, ale i tak to jest coś!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz