czwartek, 17 września 2015

17.09.2015

Młoda w podskokach leci do przedszkola, my w mniejszych do pracy. Pięć lekcji przeleciało, poszedłem po nich na obiad do chińczyka - fajnie było się przejść, choć upał ogromny się zrobił. Na foto nikt nie przybył, robi się dramatycznie... Korzystając z wolnej godzinki skoczyłem po pakę płyt i wróciłem. Legia legła z Duńczykami, Lech zremisował z Portugalczykami, dno i wstyd. Dobrze, że siatkarze w lidze światowej wygrywają z każdym. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz