poniedziałek, 14 września 2015

14.09.2015

Zdążyłem odprowadzić młodą do przedszkola, przyszedł sms z banku, że nie ma na koncie 100 zł i natychmiast mam wpłacić. Damn. co z tego, że wyrównanie przyszło, jak i tak jestem nadal na -500? Damn. Połowa miesiąca. W pracy pół na pół - robiłem lekcje i rozpisywałem paragrafy na erasmusa, bardzo skomplikowana kwestia. Chyba wszystkiego nie ogarnę, damn. Bieg powstańczy, szkoła warszawska, erasmus, pięćdziesięciolecie i jeszcze przewodnik plus nowe pomysły Kuby... Damn. Nie zdążyłem zjeść obiadu, tylko wyskoczyłem po kawałek ciasta - i tak nie mam pieniędzy na obiad. Damn. Rada trwała ze dwie godziny, przeszła w miarę bezboleśnie, nawet jeśli musiałem się produkować o projekcie. W domu zwolniliśmy babcię, Gosia miała zajęcia i spać. Pan Perfekcyjny jego mać... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz