* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
niedziela, 6 września 2015
06.09.2015
Rano Gosia poszła z małą do kościoła - miałem chwilę, aby przygotować się do wycieczki. Poszedłem na nią zielony, ale od czego freestyle? Zaparkowałem na Pawiej, żeby jak najszybciej wrócić. Przyszło z 50 osób, niektórzy znajomi i poszło. Nawet szybko się uwinąłem, było miło, zebrałem gromkie brawa, gratulacje, a nawet napiwek (WAT?). Skończyłem w deszczu i wróciłem, a tu... teście. Super niespodzianka. Obiad podzieliliśmy na 4, widziałem, jak się teściowa męczy ze stekiem po portugalsku. Jajko na mięsie? Bez sensu. Wieczorkiem zrobiliśmy piwko z teściem i spać - młoda spała z nami, przynajmniej był spokój...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz