środa, 16 września 2015

16.09.2015

Ufff.... co za zabiegany dzień! Wprawdzie miałem tylko jedną lekcję, ale potem... Pojechaliśmy do dbfo i udało się wszystkie paragrafy ustalić, od razu napisaliśmy pismo i poszło. Pani z NA narobiła zamętu, że muszą być wszystkie pieniądze wpłacone natychmiast, a to przecież niemożliwe, bo tu jedna sesja radnych, tam druga, a z takimi rzeczami trzeba się anonsować miesiąc wcześniej, dramat. Zjadłem pizzę, odprowadziłem Korsarza na Spójnię i wróciłem do Asi. Poszedłem do szkoły po kasę i dwie dziewczynki z klasy, które zaprowadziłem na golfa. Początkowo było drętwo, potem się rozkręciło i było bardzo fajnie. Miło się gadało, dzieciaki cięły w golfa, a ja zerwałem się 19:30.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz