wtorek, 26 listopada 2013

26.11.2013

Znowu jestem przeziębiony, niech to szlag trafi. A jeszcze dziś najcięższy dzień w tygodniu! Po porannym skrobaniu szyb dotarłem po pracy. Godziny wychowawczej nie miałem, bo Ania weszła. Angielskiego z moimi nie miałem, bo łucznicy wybyli na badania i nie wrócili... Na prochach cały czas, jakoś dałem radę. Potem zajęcia dodatkowe i powrót po 7...  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz