* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
sobota, 9 listopada 2013
09.11.2013
Znowu ledwo się poddźwignąłem. Spakowałem się, pojechałem po benzynę, ledwo wszystko upchnąłem i ruszyliśmy. Korsarz stęknął, pociągnął te setki kilo i choć skrzeczał miejscami, dojechaliśmy z przerwą na kawę w Glinojecku. Opon nie udało się wymienić, bo wulkanizator w Giedajtach już zamknięty, dupa. Mała po szczepieniu kiepsko z nogą, marudzi, ale udało się jakoś dojechać. Wieczorem z teściem i Łukaszem zrobiliśmy flaszkę i poszliśmy odpoczywać przed nocą.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz