czwartek, 7 listopada 2013

07.11.2013

Ledwo się podniosłem koło 7 - przed pracą zrobiłem tyle rzeczy, że szok: odkurzyłem, starłem kurze, zrobiłem zakupy, umyłem łazienkę... Szok. Po lekcjach znowu rada, tym razem z paniami z kuratorium. Potem foto zajęcia i poleciałem po wujków. Wzięli sobie pieska - malutki słodziak, dwumiesięczny :) Posiedzieli u nas niecałe 2 godzinki i poszli.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz