wtorek, 5 listopada 2013

05.11.2013

Kajka zrobiła pobudkę 5:20, zanim ogarnąłem mleczko i tetegesy, nie opłacało się iść spać na niecałe pół godziny. To wstałem. Dzień był ciężki jak piorun, kolejne papiery, lekcje, oddałem skoroszyt, wydrukowałem setki kartek... A na samym końcu jeszcze 3 godziny zajęć dodatkowych. Kajce zaczął działać pociąg kubusiowy i jest szał!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz