środa, 30 kwietnia 2014

30.04.2014

Kajka przesadza z tymi pobudkami nad ranem - wstałem z większym bólem głowy, niż się kładłem. Odwaliłem lekcje, zamąciłem z tym projektem erasmusa (wątpię, żeby to wyszło, ale co tam), pojechałem szybko do centrum po paczki - okazało się, że poczta wróciła mi jedną z paczek! Cholera. Pędem wróciłem pod szkołę, nie wiadomo po co, bo chłopcy sobie poszli. Kurde. Zakupy, obiad, tankowanie i pakowanie. Jutro zaczynam urlop :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz