piątek, 25 kwietnia 2014

25.04.2014

Po wczorajszej wizycie, ledwo podźwignąłem się o 6 rano z wyrka... Pamiętałem, aby zabrać mikrofalę - zbiórka elektrośmieci okazała się sukcesem, bo zapchali dużego vana po brzegi. Po lekcjach, które szczęśliwie przeżyłem, głównie dzięki studentkom w 2c, poszedłem jeszcze na zajęcia dodatkowe. No a po powrocie, kiedy okazało się, że jestem dość wcześnie, poszliśmy jeszcze na lody :) Kajka ma jakąś paskudną wysypkę, chyba trzeba będzie iść do lekarza z nią...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz