środa, 2 kwietnia 2014

02.04.2014

Gówniana sprawa z tymi lekcjami w rekolekcje. Musiałem zrobić coś z obiema grupami 4. pływaków, potem 4c w komputerowej... Na szczęście do drugiej klasy nie poszedłem, bo to tylko 10 minut i Magda powiedziała, żebym się nie wygłupiał. Swoich opieprzyłem od góry do dołu i pojechałem po płyty - 3 paczki czekały, kolejne kilkadziesiąt albumów... Potem pojechałem robić wycieczkę Słodowiec - Piaski - Bielany, zrobiłem zakupy, wróciłem na obiad. Przyjechała mama, Gosia zrobiła sobie zajęcia, Kajka dziugła mnie kredką w oko, mało mnie nie zabiła... Spać, bo poprzedniej nocy spałem tylko 2-3 godziny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz