czwartek, 10 kwietnia 2014

10.04.2014

No i tak się nie wyspałem. Kajka przylazła koło 5-tej i bardzo się kręciła, więc słabo spałem. Po 6-tej już jej się zupełnie odechciało, dostałem prezent: podkładkę i koszulkę ze zdjęciami małej dla Tatu :) W sumie dziewczyny dały mi pospać, ale przed 9 wpadły ze śniadaniem do łóżka i spanie się skończyło. Praca minęła szybko, moje dzieci jakieś grzeczne po zebraniu :) Fotokoła nie było, bo nikt nie przyszedł, to wróciłem wcześniej. Nic innego nie robię, tylko przyjmuję życzenia :) Miłe 36 urodziny :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz