sobota, 5 kwietnia 2014

05.04.2014

Znowu się nie wyspałem. Rano Gosia miała zajęcia, pojechała do lekarza, ale Kajka się bawiła grzecznie, zrobiłem obiad i sporo różnych rzeczy. Potem pojechaliśmy na zakupy do Tesco, kupiliśmy wózek, pokrowce na krzesła i produkta. Wydałem dziś 1000 zł, super. Kajka jechała w sklepowym wózku i darła się na zmianę 'brrrym brrrym' albo coś krzyczała. Z tym serduszkiem na policzku z gencjany w ogóle wyglądała dziwnie i ludzie się gapili :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz