piątek, 4 kwietnia 2014

04.04.2014

Zamiast skończyć po trzech lekcjach i mieć święty spokój, siedziałem w komisji do 13 i biedziliśmy się nad odparciem zarzutów, w większości obliczonych na odsunięcie kary w czasie. Bzdura. Po wszystkim skoczyłem do centrum, odnalazłem sobie Pasaż Italia, odwiedziłem empik, zjadłem obiad i odebrałem paczkę. Uffff... Ledwo zdążyłem do chłopaków na zajęcia. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz