sobota, 1 marca 2014

01.03.2014

Wymyśliłem tę wycieczkę genialnie. Najpierw zajechaliśmy na Jaszczurówkę, potem Pęksowy Brzysk i bazar pod Gubałówką, aż wreszcie trochę czasu na Krupówkach. Do muzeum wreszcie nikt nie poszedł, więc nie trzeba było cudować. W czasie wolnym nakupowałem suwenirów, buty sobie kupiłem i wydałem kupę kasy. Na koniec trafiliśmy do cukierni i skończyliśmy wycieczkę pod skocznią. Reszta dnia zeszła na pakowaniu i bimbaniu. Mam nadzieję, że jutro wrócimy jak najszybciej...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz