środa, 12 marca 2014

12.03.2014

Kajka zrobiła dziś noc, spałem może 2-3 godziny, cudownie. Do pracy dotarłem odpowiednio wcześnie, zrobiliśmy ten konkurs (trudny!), do 2c przyszła studentka i jakoś lekcje przebrnąłem. Pojechałem do centrum, zadzwoniła Ewa i okazało się, że sprawozdanie jest do wyrzucenia, bo przecież to praca na konkurs do burmistrza! Szkoda, że nikt tego mi nie powiedział... Więc usiedliśmy i dopisaliśmy blablabla, że wartości edukacyjne. Rany... Potem dzień otwarty, trochę osób przyszło, ale ogólnie było ok. Wróciłem jeszcze przed 20 i rzeźbię te pierdoły we właściwy sposób.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz