Zdecydowanie jutro idę do lekarza. Odwaliłem internetową lekcję, miałem dwa okienka, pochrypiałem kilka razy, wszyscy wysyłali mnie do lekarza, to idę... Warszawskich zajęć znowu nie było, pojechałem na Mokotowską załatwić materiały na prezentację, zjadłem obiad w Montenegro, skoczyłem po paczkę, po kamerkę, której zapomniałem ze szkoły i po benzynę. Zdaje mi się, że nie powinienem w moim stanie latać po świecie, ale... Zwolniłem mamę, posiedziałem z zasmarkaną Kajką i zaraz idę spać, aby udać się do przychodni z rana...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz