* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
piątek, 28 marca 2014
28.03.2014
Zrobiłem te lekcje, choć moi mnie wściekają coraz bardziej. Mati dziś pobił rekord: dostał się do finału matematycznego konkursu ogólnopolskiego, ale dziś, godzinę przed wyjazdem na finał, stwierdził, że chrzani, nigdzie nie jedzie. Wszyscy na niego czekają, Thereza ubrana lata i go szuka. I co? Mati oznajmił, że konkurs potrwa dłużej niż lekcje i mu się nie opłaca. Poza tym, straci trening i informatykę. To nagle postanowił, że nie pójdzie. Myślałem, że go rozszarpię. Po lekcjach pojechałem po paczki na pocztę: ze 20 nowych płyt, rany... Zjadłem obiad i lekko spóźniony wpadłem do chłopaków. Potem do sklepu, domu... Kajka na zmianę jest kochana i wkurzająca, jak mnie pizdnęła pilotem w łeb, to myślałem, że jej oddam... Dziś pierwszy raz od 3 tygodni walnąłem piwo i kabanosy. Relaks :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz