wtorek, 11 marca 2014

11.03.2014

Dziergałem te sprawozdanie do późna, a Kajka powstała już o 5:50. Do pracy pojechałem średnio przytomny, dobrze, że dwie klasy dziś były na wycieczce - za Kingę wyszedłem sobie z moimi na boisko - piękna pogoda i nawet kurtki nie założyłem :) Okazało się, że sprawozdanie jest świetne, ufff. Karolina poszła pisać maturusa, więc miałem wolne, to podjechałem do Arkadii po miód, płyty i Skarpę, odwaliłem zajęcia dodatkowe, pojechałem po benzynę i wreszcie powróciłem. Spać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz