niedziela, 9 marca 2014

09.03.2014

Pobudka ok. 7 - Kajka wstaje jakoś wcześnie, a o 4 ląduje w łóżku między nami - budzę się z jej nogą na brzuchu, lub palcem w jej dłoni. Jest super dzieciakiem :) Wybraliśmy się dopiero o 13 i to z problemami - brak światła stopu, trzeba wymienić. Nie wyjechaliśmy z Jonkowa - zapomnieliście akcesoriów wózkowych. Dobrze, że droga przeszła w miarę dobrze, choć sporo tirów było, jak na niedzielę... Ale nie zatrzymywaliśmy się nigdzie po drodze, tylko już na Bemowie w Lidlu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz